niedziela, 9 października 2016

PROLOG




Brooklyn,
11 maja 2003 r.

Młoda i utalentowana dziennikarka przystanęła oczarowana malowniczym zachodem słońca. Ciepłe promienie znikały za bazyliką Matki Bożej Nieustającej Pomocy, a czerń spływała ze wzgórza niczym płynący wosk, aby zgarnąć wszystko, co napotka na swej drodze.
Kiedy była dzieckiem, ich wydłużone cienie toczyły zaciekły bój, strzelając do siebie z karabinów, całą ulicę pochłaniała wówczas szaleńcza walka. Przechowywała ten obraz w pamięci równie głęboko jak żądanie, otrzymane tego dnia od przełożonego: „Nazajutrz chcę widzieć gotowy artykuł”.
„Brooklyn DailyEagle” narzucało niemiłosiernie szybkie tempo pracy. Choć minęło już półtora roku odkąd dwudziestopięcioletnia absolwentka uniwersytetu Stanford zasiliła szeregi dziennika, niemniej sławnego niż Most Brooklyński, wciąż łapała zadyszkę „węsząc” gorące informacje.
Liev Keaton – poczciwy oraz zasłużony redaktor naczelny poświęcił zbieraniu materiałów równe cztery miesiące, po których zaplanował publikację tematu morderstwa, popełnionego pięćdziesiąt sześć lat temu przez dostojnika Kościoła rzymskokatolickiego. Sprawca nigdy nie stanął przed wymiarem sprawiedliwości, zaś episkopat skrzętnie zamiótł aferę pod dywan. Zmowy milczenia przestały szokować, gdyż rok wcześniej wybuchł bostoński skandal, dotyczący przestępstw seksualnych duchowieństwa.
Jednak załoga rozchwytywanego czasopisma musiała zyskać pewność, iż sprawa kardynała O'Donaghue nie posiada drugiego dna. Badanie przeszłości zbrodniarza kosztowało mnóstwo wysiłku; bynajmniej nie wystarczyło precyzyjne przeszukanie archiwów stanowych. Niestety – trop bardzo szybko się urwał. Wiadomo tylko tyle, że przez okres około dekady pełnił funkcję arcybiskupa metropolity Nowego Jorku. Natomiast wcześniejsza część biografii pozostaje owiana tajemnicą. Najwyraźniej ktoś starannie zatuszował niewygodną prawdę. Brak kompletnego życiorysu „złego pasterza” mocno rozczarowałby czytelników.
Elena nienawidziła cierpkiego smaku porażki. Złakniona sukcesu, pragnęła wycisnąć ostatnią kroplę potu.
– Cholerny czas – syknęła, ignorując jednocześnie natarczywy sygnał połączenia.
Odebrała dopiero wtedy, gdy nieznany numer zadzwonił trzeci raz.
– Tak, słucham – zabrzmiała nad wyraz pretensjonalnie.
– Witam. Zapewne mam wątpliwą przyjemność rozmawiać z hieną medialną, tworzącą „Szkarłatnego mordercę”. Otóż jestem wnukiem bohatera twojej sensacji. Marzysz o tytule gryzipiórka roku, prawda?
~*~

Czołem Kochani! :3
Pragnę powitać Was wszystkich serdecznie i gorąco prosić, byście wytrwali ze mną do końca! :*
Nie posiadam zbyt wielkiego doświadczenia w pisaniu, dlatego ogromnie potrzebuję Waszej pomocy! Będę dozgonnie wdzięczna za konstruktywne uwagi oraz opinie! :)
Już wkrótce poznacie mnie bliżej... Na ten moment zdradzę Wam jednak, iż przechodzę teraz przez ciężki czas, a to „miejsce” może być moją odskocznią – swego rodzaju lekarstwem.
Uwielbiam kontrowersje, grozę, jak również zakazane „owoce”! :) Zamierzam stworzyć napięcie godne „Psychozy”, z drugiej strony nie pominę także motywu płomiennej miłości, gdyż jestem niepoprawnie sentymentalna! :)
Trzymajcie się cieplutko!!! :***!!!
Queen Of Spades

28 komentarzy:

  1. Na początek ukłuło mnie coś w oko. (C)Hiena pojawiająca w trzecim zdaniu od końca ;)
    No. A ogólnie... Ciekawy prolog, zachęca do pozostania.
    Zakazane owoce, groza, miłość... Wybuchowa mieszanka. Ale...
    Zostaję!
    Pozdrawiam. Ola :)
    (Zapraszam do siebie na Nowe Życie onepart-stefan-kraft.blogspot.com )

    OdpowiedzUsuń
  2. Sam prolog wciąga, a dalsza część opowiadania ciekawi :)
    Podobają mi się opisy, które wplatasz.
    Czekam na rozdział1!
    http://youarebemynumberone.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Prolog zachęcił mnie do dalszego czytania, więc pisz szybciutko rozdział pierwszy! :D
    Zastanawia mnie z jakiej perspektywy czasowej będziesz opisywać zdarzenia. Czy cofniesz swoją historię o pięćdziesiąt sześć lat, czy będziesz opisywać losy kapłana na podstawie relacji jego wnuka, który nagle pojawił się pod koniec. Albo może naprzemiennie?
    Nie mogę dużo napisać o prologu, bo było krótko, ale podoba mi się twój styl pisania, a błędów nie wyłapałam. :D
    Pozdrawiam,

    Nerinne

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo intrygujący prolog! Na pewno zostaje tu do końca! :D
    Weny!
    zatoniemy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Przeczytałam i jestem w za dużym szoku. Jeśli nie posiadasz zbyt dużego doświadczenia w pisaniu, to masz ogromy talent którego nie możesz zmarnować! Piszesz tak lekko, tym co opisujesz zawarta jest prostota która umożliwia miłe czytanie. Przyznam się bez bicia, nie czytam takich opowiadań ale to będę na pewno! Masz bardzo ładny szablon co jest na plus. Zajrzałam w zakładkę bohaterów - ANTONY HOPKINS! ujęłaś moje serce już całkowicie, nie wspominając o Holland Roden <3 czytając ten żałosny komentarz pewnie stwierdzasz że komentarzy pisać nie umiem ale będę sie starać.

    PS. zapraszam do mnie na pierwszy rozdział :)
    http://story-by-livia.blogspot.com

    Livia xoxo

    OdpowiedzUsuń
  6. Cześć :)
    Dziękuję za poinformowanie o swoim dziele. Twój opis mnie zaciekawił, więc postanowiłam wpaść.
    Widzę, że masz pewien problem z przecinkami, ale można się go pozbyć przy dłuższym pisaniu.
    Uniwersytet Stanford, nie Stamford. Wiem, bo kiedyś sprawdzałam ich studencką ofertę.
    I Most Brooklyński, bo to oficjalna nazwa (pisałam kiedyś o nowojorskich mostach xD).
    Brzmi to ciekawie, zwłaszcza, że chyba częściej spotyka się protestanckiego pastora niż katolickiego księdza. Tematyka religii nie jest mi obca, więc możesz mieć pewność, że ja tu będę ;)
    Elena kojarzy mi się już z innym opowiadaniem, ale postaram się rozdzielić w mózgu dwie bohaterki o tym samym imieniu.
    Nagle odzywa się wnuk księżulka? Będzie ciekawie.
    Dodaję do obserwowanych.

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. E tam, kontrowersje to nic nowego. Ale fakt, przyciągają nadal i raczej będą zawsze przyciągać. No ale oki, zacznę już pisać o prologu :)
    Pierwszy akapit najlepiej napisz od nowa. Opisy powinny być proste i zrozumiałe dla Czytelnika. Nie wiem wgl, czy to ja coś źle teraz napiszę, ale zdanie z tym woskiem wydało mi się lekko nielogiczne (wosk nie zgarnia tego, co stoi na jego drodze). No a te zdanie z karabinem... o co w nim chodziło?
    Również nie podobał mi się ostatni dialog.
    "– Cholerny czas – syknęła, ignorując jednocześnie natarczywy sygnał połączenia.
    Odebrała dopiero wtedy, gdy „nieznany numer” zadzwonił trzeci raz.
    – Tak, słucham – zabrzmiała nad wyraz pretensjonalnie." Zamiast tego zdania "Odebrała dopiero wtedy... itd", napisz coś więcej. Rozwiń myśl.
    "Kiedy była dzieckiem ich..." Przed "ich" powienien być przecinek.
    Może teraz Cię zdziwi to, co powiem, ale ogólnie było w porządku i widać, że masz dobry styl. "Nie posiadam zbyt wielkiego doświadczenia w pisaniu" - czyżby skromność? :p
    Ogólnie będę wpadał. Zobaczymy, jak się rozwinie powieść...
    Tymczasem zapraszam na konkurs na blogu:
    http://zapiskizwyobrazni.blogspot.com/
    Pozdrawiam!
    P.Ż.

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę szczerze przyznać, że nie przepadam za tak krótkimi prologami, czegoś mi w nich brak, kojarzą mi się z wydłużeniem opisu, a nie z początkiem historii. Jednak to tylko moja subiektywna opinia.
    Tak naprawdę nie za bardzo wiem jak to skomentować. Wprowadziłaś dziennikarkę, powiedziałaś czego będzie dotyczył jej artykuł, ona jest załamana brakiem dokładnych informacji o przestępcy i nagle odzywa się do niej jego wnuk. Tyle, tak? Nie ma nic więcej. Tak więc nie pozostaje mi nic innego jak czekać na pierwszy rozdział, bo z prologu nic więcej nie da się wyczytać, ani odnośnie charakteru bohaterów, ani odnośnie zdarzeń, tak naprawdę to nawet nie wiadomo czego ten duchowny dokładnie się dopuścił. To nie jest krytyka, oczywiście, że nie można zdradzać wszystkiego od razu, tylko tyle ile zdradziłaś teraz, to ja nie dam rady jakoś obszerniej skomentować, choćbym chciał, bo żadne myśli mnie nie nawiedziły.
    Jedyne co to mam takie przypuszczenie, iż wnuk księdza, także jest księdzem. Podobałoby mi się takie rozwiązanie, jeszcze gdyby z tego wypłynął jakiś namiętny, brudny, zakazany romans, to byłoby świetnie.

    http://dariusz-tychon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Wpadłam, bo pozostawiłaś u mnie komentarz.
    Prolog króciutki i poza faktami, którymi nas uraczyłaś, na chwilę obecną nie mogę nic więcej powiedzieć o fabule, czy o bohaterce. Wiadomo, że ambitna kobieta, ale ciekawa jestem, co za historię wymyśliłaś. :)
    Na pewno jeszcze wpadnę.
    Pozdrawiam!

    www.gra-zniwiarza.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam serdecznie.
    Rzadko kiedy prolog wydaje się być taki ciekawy.
    Naprawdę mnie zaintrygowałaś całą historią gdyż nie spodziewałam się tego.
    Taka historia może naprawdę dość mocno zatriumfować jeśli tylko się odpowiednio postarasz.
    Ja osobiście wierzę, że dasz radę.. i trzymam mocne kciuki.
    Co będzie dalej?
    Ciekawość mnie zżera i to bardzo i naprawdę dziękuje za zaproszenie.
    pozdrawiam serdecznie a w wolnej chwili zapraszam do siebie.

    [www.pokochac-lotra.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
  11. Hej, cześć i czołem :D
    Zostawiłaś u mnie notkę o swoim blogu, więc jestem. ;)
    Nie będę ukrywać, że prolog mi się podobał. Naprawdę mnie zaciekawił i bardzo przyjemnie mi się go czytało. Kiedy czytałam, na początku miałam wrażenie, że czytam gazetę xD Nie wiem czemu, tak po prostu.
    Zapowiada się ciekawa historia i myślę, że pozostanę tutaj na dłużej.
    Pozdrawiam serdecznie i dużo weny życzę! ^^
    P.S. Cudowny szablon. :)

    http://dramione-zapomnijmyoprzeszlosci.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Zazwyczaj nie wchodzę na tak obszernie opisane blogi w zakładce spam, ale wczesnym rankiem czekając na pociąg powiedziałam " Dlaczego nie"?
    Prolog jest krótki,ale to dobrze, ponieważ ma w sobie tajemnicę , a czytelnik ma wręcz żal, że już się skończył. Zaskoczyłaś mnie, oczywiście pozytywnie! Pozdrawiam, życzę weny i proszę o informowanie mnie na bieżąco ❤
    Endory
    strzepy-swiata.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Hej. Zostawiłaś u mnie reklamę, więc sprawdzam, ponieważ lubię kryminały i romanse. Do tego opis wydawał się taki ciekawy no i tak oto tu jestem.
    Najpierw powiem, że ciężko będzie mi się rozpisać do tak małej ilości tekstu. Na samym początku powiem, że piszesz dosłownie bajecznie i plastycznie. Myślę, że doświadczenie na pewno jakieś masz i na pewno też talent, czego zazdroszczę :D
    Czytając prolog i wcześniej ogarniając bohaterów mam takie wrażenie, że akcja opowiadania będzie toczyła się w dwóch czasach. W czasie Leona i Eleny. Kiedy działa się zbrodnia i jak dziennikarka próbuje do niej dociec. :D Chyba że się mylę, to mnie popraw. W każdym razie jestem ciekawa jak to poprowadzisz :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Twój blog znalazłam gdzieś na jakimś katalogu. Zaintrygowała mnie fabuła. Pomyślałam, że to coś nowego i z chęcią odwiedziłam Twoją stronę :)
    Pierwszą rzeczą, jaka mnie oczarowała, jest szablon. Taki delikatny i prosty, a jednak przyciąga uwagę. Kolorystyka idealna. Kocham biel i czerń.
    Następnie postanowiłam zwiedzić zakładki. Myślę, że zrobiłaś je w bardzo ciekawy sposób. Niby można spotkać to samo na innych blogach, ale Ty je opisałaś w sposób określający Ciebie i (co muszę przyznać) dość oryginalny. Tym zachęciłaś mnie do przyjrzenia się historii, więc przeczytałam dopiero prolog. Tekst okazał się strzałem w dziesiątkę! Bardzo lubię, gdy opowiadanie jest napisane tak łagodnie i przejrzyście. Powiem Ci (a raczej napiszę), iż dobrze się czyta. Troszkę błędów interpunkcyjnych, ale nie przeszkadzają one. Sama też się z tym zmagam.
    Co do historii... Nie mogę się niestety jeszcze wypowiedzieć, ale myślę, że będzie interesująca, dlatego będę czekać na kolejne rozdziały :)
    Pozdrawiam gorąco, Landrynka :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Natrafiłam na ta twoją reklamę na blogu mojkej koleżanki. Dlatego zajrzałam. Zaczyna się ciekawieinteresująca, chociaż nie bardzo przepadam za sensacjami w stylu wścibska dziennikarka tropi aferę kościelną. Prolog bardzo krótki, jak dla mnie zbyt mało informacji. Stąd może takie, a nie inne odczucia. Każdy ma prawo spróbować swoich sił w pisaniu. Sama kiedyś zaczynałam i wiem, ile to wymaga wysiłku. Zatem próbuj dalej! W pierwszej kolejności zwróciłam uwagę na adres bloga. Przyznaję, iż z trudem wyodrębniłam słowo zabawna, a zwykle mnie mam podobnych problemów. Niestety brak myślników sprawia, że wszystko się zlewa w jedną całość. To może zniechęcić niektóre osoby do odnalezienia opowiadania o Elenie i czytania go. Sama tematyka nienależny do moich ulubionych, dlatego nie będę niczego obiecywać. Masz szansę, jeżeli będziesz potrafiła umiejętnie toi wykorzystać, trzymam kciuki. Jednakże raczej nie zostanę stałą Czytelniczką.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie oceniam książki po okładce, tak jak nie biorę się za ocenianie opowiadanie po prologu.
    Zajrzałam tutaj idąc tropem reklamy, którą pozostawiłaś na moim blogu. Nie ukrywam, że lubię zaczytywać się w rzeczach, które poruszają nietypowe tematy, u ciebie kupił mnie wątek duchownego, miłości i zbrodni. Zapowiada się niekonwencjonalnie. A czy obrazoburczo?
    Całkiem przy okazji kupiłaś mnie wykorzystaniem wizerunku pana Hopkinsa.

    Brak doświadczenia w pisaniu nie skreśla nikogo, by stworzyć dobrą historię. Trzymam za Ciebie kciuki i życzę dużo weny, czasu na pisanie i ogromu pomysłów (ba, czytelników również!).

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Cześć :)
    Na początku muszę zaznaczyć, że jesteś już drugą osobą, która nie czyta zasad "spamu" i robi "kopiuj-wklej". Dobra, możesz pomyśleć, że ze mnie jakaś wredna zołza, ale na prawdę tego nie lubię.
    No to teraz o prologu. Moim zdaniem jest on bardzo dobrze napisany: estetyka, ortografia, styl pisania. Muszę przyznać, że nie czytam Thrilerów, ale tutaj chętnie zostawię ślad po sobie (miejmy nadzieję, rzecz jasna, pod każdym postem). Postać potomka tego księdza przypomina mi jakiegoś psychopatę z horroru :P
    To tyle! Pozdrawiam ciepło i liczę, że wpadniesz do mnie, skoro już się zareklamowałaś:

    https://pirates-of-caribbean-by-me.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo nie lubię zwykłego spamu kopiuj-wklej i miałam ochotę po prostu to zignorować, ale weszłam, zobaczyłam, przeczytałam.
    I chociaż opis naprawdę mnie zaciekawił, a moja wyobraźnia już zaczęła pisać scenariusze, o czym to może być... prolog wszystko zepsuł. Gdyby nie to, że jest naprawdę ładnie napisane i wyznaję zasadę, że jak przeczytam to komentuję, to pewnie po pierwszych trzech akapitach bym wcisnęła czerwony krzyżyk i żaden ślad by po mnie nie pozostał. To prolog, wstęp do historii, który powinien jakoś czytelnika zaciekawić i sprawić, aby chciał czytać dalej. Ale Twój nie sprawił. Po tym krótkim fragmencie mogłabym wywnioskować, że to będzie cholernie nudne opowiadanie. Ratuje Cię jedynie fascynujący opis.
    Mimo to wrócę tu za jakiś czas, zobaczyć co z tego wyjdzie, bo może rozdział pierwszy zatrze nieprzyjemne pierwsze wrażenie prologu. Trzymam kciuki, aby tak się stało.

    – Tak, słucham – zabrzmiała nad wyraz pretensjonalnie.
    – Tak, słucham. – Zabrzmiała(...). Dlatego, że zabrzmiała nie nawiązuje do żadnego powiedziała czy innego określenia wypowiadania słów, a określa ton jej wypowiedzi.
    Poza tym poprawność jest tu plusem. :)

    Możliwe, że do napisania.
    Pozdrawiam,
    Koneko

    better-fanfiction.blogspot.com


    PS. Ten czarny pasek menu specjalnie ma być urwany? Bo niekoniecznie dobrze to wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  19. Witam!
    Zostawiłaś u mnie komentarz w zakładce SPAM, więc pomyślałam, że co mi szkodzi? Chociaż muszę przyznać, że głównie dlatego, że napisałaś iż będzie domieszka kryminału. To mój ukochany gatunek książkowy, więc chętnie zobaczę co tu wymyślisz.
    Na razie wiele nie można powiedzieć, w końcu to prolog, do tego krótki (nie przejmuj się, sama zawsze tylko takie pisze :3). Nie będę się wiele wypowiadała, ale chwilowo dobrze się zapowiada. Szczególnie, że nie tworzysz zdań po polskiemu, pomimo że (jak sama napisałaś) nie masz dużego doświadczenia w pisaniu. Wprowadziłaś nas mniej więcej w temat, wiele nie zdradziłaś. Także być może zostanę na dłużej :)
    Jak na chwilę obecną mogę życzyć Ci wytrwałości, bo z autopsji wiem, że pisanie bywa trudne, są też chwile wątpliwości i - w moim przypadku - brak obiektywnej oceny.

    Pozdrawiam,
    Mrs.Cross!

    OdpowiedzUsuń
  20. Hmm... czyżbym trafiła na klimaty "Spotlight"? Zaciekawiłaś mnie. Sama kiedyś pisałam coś o kontrowersyjnej dziennikarce, trochę na podstawie "TRANSMETROPOLITANA" więc wiem, że nie jest to łatwe. Masz we mnie stałą czytelniczkę.
    Pozdrawiam,
    Sleepka :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Hej :)
    Piszesz ciekawe opisy oraz wplatasz w opowiadanie niezwykła nić tajenniczości, czyli coś co lubię. Czekam na nexta.
    batgirlpisze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo ciekawie się zapowiada *.*
    Czekam na następne i powodzenia w blogosferze ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo ciekawie się zapowiada *.*
    Czekam na następne i powodzenia w blogosferze ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Na początek dwie małe sugestie:
    Choć minęło już półtora roku(,) odkąd dwudziestopięcioletnia absolwentka
    Liev Keaton – poczciwy oraz zasłużony redaktor naczelny (-)poświęcił zbieraniu

    Piszesz niezwykle dojrzale i początkowo myślałam, że to Twój któryś z kolei blog i od lat jesteś zaprawioną pisarką. Zdziwiłam się, kiedy przeczytałam, że nie masz jeszcze doświadczenia w tej dziedzinie. Dowodzi to tego, że masz ogromny talent, którego pod żadnym pozorem nie możesz zaprzepaścić! Masz dobry zapis dialogów i duży plus za to dla Ciebie. Masz też niezłą interpunkcję.
    Co do treści - zaciekawia. Nie mogę powiedzieć o niej nic więcej, bo to dopiero prolog i to dość skromny, ale na pewno przeczytam kolejny rozdział, gdy się pojawi i wówczas postanowię czy zostać z Tobą czy też nie.

    W spamie umieściłam link do mnie. Od razu mówię, że mój blog to nie romansidło i możesz spotkać w nim dużo wątków i przygód ;) Mam nadzieję, że wpadniesz.
    Pozdrawiam



    OdpowiedzUsuń
  25. Witam:) Dziękuję za informacje Bardzo zainteresował mnie ten blog.
    Osobiście nie mogę się dozekać ciągu dalzego.
    Piszesz niezwykle dojrzale. Co bardzo mi się spodobało:).
    Zazdroszczę ci takiego stylu

    Mam nadzieje że będziesz mnie dalej informować oraz zapraszam na swojego bloga

    Hogwart dla większości uczniów był domem. Do którego mogli uciec do znienawidzonych osób, bólu, nienawiści, strachu. Był miejscem do którego chciano powracać. Naomi młoda gryfonka z tym miejscem wiązała nadzieje, marzenia, uczucia, które zbiegiem czasu zostało jej brutalnie odebrane.
    Serdecznie zapraszam
    http://hogwart-you-can-find-my-world.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo udany, krótki prolog. Zaczyna się ciekawie i intrygująco, temat odrobinę skojarzył mi się z filmem „Anioły i demony”. Może nie ma tu zbyt wielu powiązań, ale i tak. Tę historię określiłaś jako thriller z domieszką romansu i kryminału, co jest bardzo obiecujące i dlatego postanawiam tu zostać. Mam nadzieję, że wkrótce pojawi się tu coś nowego. Pozdrawiam i zapraszam w wolnej chwili do siebie.
    http://wszyscyjestesmyartystami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Ej, studiuję dziennikarstwo, kurka wodna, chcę wiedzieć, co będzie dalej!
    Co jak co, nie często takie opowiadania mnie interesują, bo jednak moim światem jest fantastyka i dość specyficzna przygoda, ale i takie perełki moim oczom nie umkną! Prolog jest krótki i taki moim zdaniem być powinien. Nienawidzę, kiedy ktoś nadaje tytuł "prolog" czemuś, co jest równie długie, co rozdział i w zasadzie mogłoby nim być. A tu? Krótko, zachęcająco, świetnie wprowadzenie!
    Chcę być informowana, jeśli takową technikę uznajesz, a jak nie, dodaję bloga do obserwowanych :P

    OdpowiedzUsuń
  28. Ach ci dziennikarze...
    Zawsze ktoś ma do nich jakieś pretensje :-D
    Zaciekawil mnie ten wstęp, przeszlo mi przez myśl skojarzenie z "Bractwem świętego całunu", też mieliśmy tam "zwykły" świat skontrastowany z "dawnym".
    Zakony i te sprawy xD
    Czytałam, że wątki kryminalne też się wplacza, a to dla mnie po świeżym odkryciu Agathy Christie ( świeżym? !?! Kurcze co za mnie za ignorantka xD ) miód na serce :-D
    Nwm dlaczego, ale kryminały ostatnio działają na mnie uspokajająco :-D
    Darzę sympatią historie, które zmuszają mnie do logicznego myślenia, wysnuwania wniosków, więc czemu by i temu opowiadaniu nie dać szansy ;-)
    Jeśli zamierzasz praktykować informowanie o nowościach to się podpisuję pod listą ;-)
    Jak tylko będę mieć chwilę to wpadnę
    Czekam na next :-)

    OdpowiedzUsuń

Szablon wykonała Sasame Ka dla Zaczarowane Szablony
CREDITS
Art